Koktajl truskawkowo-bananowy i parę słów o mojej przeprowadzce do Hiszpanii


Witam ze słonecznej Hiszpanii! Zawsze z moim narzeczonym marzyliśmy o zimnej Norwegii, a przeprowadziliśmy na Costa del Sol, przy czym dosłownie jeszcze miesiąc temu o naszej przeprowadzce do Hiszpanii nawet nie wiedzieliśmy! Jeżeli kogoś interesuje ten kraj, to proszę śmiało zadawać pytania w komentarzach. Jestem tu dopiero 7 dni, ale może na niektóre będę w stanie odpowiedzieć już teraz :)

A teraz przepis na mega smaczny koktajl truskawkowo-bananowy. Zdjęcia zrobione jeszcze w Polsce i z polskiej truskawki, ale 2 ostatnie tygodnie przed przeprowadzką miałam bardzo mało czasu i publikuję przepis dopiero dziś. Mam nadzieję, że w Polsce jeszcze można kupić truskawki :D 

Składniki (na 1 porcję):
  • 1 szklanka truskawek
  • 1 średni banan
  • 100 ml mleka

Sposób przygotowania:
  1. Truskawki opłukać i pozbawić szypułek.
  2. Banan obrać i pokroić na mniejsze kawałki.
  3. Zmiksować wszystkie składniki i wypić.

Smacznego!
Pozdrawiam, Julia
www.facebook.com/niemodelka/
www.instagram.com/niemodelka/

CONVERSATION

28 komentarze:

  1. uwielbiam takie koktajle !

    OdpowiedzUsuń
  2. Super, że Hiszpania, chociaż w sumie też marzy mi się Norwegia ;) Koktajl cudny, muszę sobie taki zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam! Teraz mam fazę na koktajle, więc wkrótce też co nieco się u mnie pojawi na ten temat :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Smaczny i zdrowy! I do tego ślicznie go sfotografowałaś:)

    OdpowiedzUsuń
  5. No niestety w Polsce już po truskawkach :( Ale bardzo katowałam taki koktajl w czerwcu :)

    Udanego nowego życia! Jak widać, jest bardzo przewrotne. Mówisz po hiszpańsku? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie, ale mam zamiar zaczac sie uczyc :)

      Usuń
  6. Zaczęłam już tęsknić za sezonowymi truskawkami... Taka przeprowadzka to duże wyzwanie a zarazem świetne doświadczenie! Odwiedziłam Hiszpanię 4 lata temu i do dziś czuję sympatię do tego kraju. Piękny kraj, z bardzo sympatycznymi mieszkańcami :) Życzę powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  7. Przewinęła mi się wiadomość o przeprowadzce na Instagramie, ale nie zdążyłam skomentować. Co tam robicie?! :) Swoją drogą niezła rozbieżność- z jednej strony marzycie o chłodnej Norwegii, a lądujecie w słonecznej Hiszpanii!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja siedze w domu, a narzeczony pracuje :) W jego poprzedniej firmie zrobilo sie dosc nieciekawie i nagle dostal oferte prace, ktora moze nie jest szczytem marzen, ale jednak lepiej to niz nic i nie dlugo zastanawiajac sie zdecydowalismy na przeprowadzke :)

      Usuń
  8. Właśnie wróciłam z wakacji w Hiszpanii, i bardzo Ci zazdroszczę przeprowadzki. Mam nadzieję, że będziesz nas raczyć hiszpańskimi przepisami na blogu:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Często robię taki sam :) Dorzucam do niego nieco otrąb pszennych dla wzmocnienia właściwości

    OdpowiedzUsuń
  10. Mniam mniam mniam, często robię taki koktajl <3

    OdpowiedzUsuń
  11. No to mnie zaskoczyłaś! Gratuluję odwagi! Mam nadzieję, że będziesz się tam dobrze czuła:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wow :) To Ty ta na zawsze do tej Hiszpanii?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy na zawsze, teraz póki narzeczony ma pracę :)

      Usuń
  13. Gratuluje kochana!
    I stwierdzam, że masz szczęście co do miejsc to na pewno! Najpierw zazdrościłam Ci nieco pomorza, teraz Hiszpania... Ah :)! Życzę aby wszystko sie Wam układało!

    Ja w tym roku wybieram się na króciutki urlop do Barcelony 😉 Już nie mogę się doczekać!

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam takie koktajle - to moje ulubione smaki :) Wspaniale, że jesteś w Hiszpanii. Cudownie tam musi być :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak ja lubię takie koktajle. Gratulacje i mam nadzieje, że w Hispzani poczujesz się jak w domu, swego czasu trochę tam spędziłam chwil, ale jak na złość z rodziną nigdy nie miałam czasu się spotkać (oni w Madrycie, a ja w Barcelonie). To może zadam takie pytanie - jak to jest z tą siestą, bo w każdym rejonie mam wrażenie, że to inaczej funkcjonuje, słyszałam, że banki się zamykają na kilka godzin, chociaż sama czegoś takiego nie doświadczyłam w Hiszpanii. I kolejne pytanie - co chciałabyś zwiedzić/zobaczyć w Hiszpanii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mieszkam na samym południu, gdzie właśnie są najgorsze upały. Mają tu siestę, ale nie wszędzie. Narzeczony był w jednym banku i są otwarci od 8:30 do 14:30. W sklepach takich jak Lidl czy Carrefour nie ma siesty, ale otwarci są od 10, czasami nawet dopiero od 11. W takich małych sklepikach prowadzonych przez zwykłych osób jest siesta, ale dokładnie od której do której to nie wiem :) A zobaczyć chciałabym wszystko co jest warte zobaczenia :D, ale nie wiem czy wystarczy czasu do końca życia. Na razie jesteśmy zajęci urządzaniem się, ale mamy w planach już parę wycieczek.

      Usuń
  16. To jeden z moich ulubionych koktajli!

    OdpowiedzUsuń
  17. Super, powodzenia! Zapraszamy na cykl Healthy Cocktail Challenge na naszym blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  18. uwielbiam hiszpański język i czekam na hiszpańskie dania! ale upałów nie zazdroszczę, na dłuższą metę są męczące- chętnie jednak zamieniłabym się z Tobą na kilka tygodni- ty do swojej wymarzonej Norwegii a ja poopalać się w Hiszpanii:)
    Powodzenia i czekam na więcej relacji z wycieczek i ogólnie z życia na obczyźnie!

    OdpowiedzUsuń